Rozdział P1.
#1
Przykłady materiału dowodowego jaki może nam zwiastować, że we wszechświecie istnieje nieskończenie długi łańcuch "układów wymiarowych" oraz nadrzędnych wobec nich "układów nadwymiarowych" - każdy z których korzysta z wszystkich wymiarów liniowych dostępnych w podrzędnych wobec nich "układach wymiarowych", a na dodatek korzysta z jednego dodatkowego wymiaru liniowego istniejącego w unikalnym dla danego układu kierunku "wgłębnym (G)" jaki pozostaje ukryty i niedostępny dla wszystkich "niezaproszonych" z owych podrzędnych "układów wymiarowych" 
Wyniki moich badań oraz odkrycia zaprezentowane w niniejszym "podrozdziale P1" stanowią mój unikalny wkład do nauki, jaki narazie poza tą monografią [12] NIE był jeszcze nigdzie publikowany. 
Motto tego podrozdziału P1: "Intuicja bezwysiłkowo podpowiada nam prawdę, że we wszechświecie istnieje wiele wymiarów - trzeba jednak włożyć wiele wysiłku, motywacji, badań, dedukcji i wiedzy, aby ustalić jak owe wymiary faktycznie działają, jakie prawa nimi rządzą, oraz jaki materiał dowodowy potwierdza, iż to co o nich intelektualnie i naukowo ustaliliśmy, reprezentuje obiektywną prawdę
Teza tego podrozdziału P1: "w nieograniczonym czasowo i rozmiarowo wszechświecie istnieje nieograniczona liczba układów i nadukładów wymiarowych skonfigurowanych względem siebie w rodzaj łańcucha i wypełniających unikalne dla nich prawa, fizykalny dostęp do każdej z których narazie dla ludzi jest zablokowany, jednak już na obecnym etapie ludzkiej wiedzy może on być odkrywany i analizowany intelektualnie oraz potwierdzany przez już możliwy do zidentyfikowania materiał dowodowy". 
Rozważania zaprezentowane w najróżniejszych częściach niniejszej monografii [12], szczególnie zaś opisy z jej "rozdziału G" i prawa zidentyfikowane i wyszczególnione w "podrozdziale G1", ujawniają że może istnieć sporo źródłowego materiału dowodowego na poparcie prawdy powyższej tezy tego "podrozdziału P1". Wymieńmy tutaj w punktach najważniejsze rodzaje tego materiału dowodowego: 
(1) Istnienie czasu. Jak to bowiem ujawnia nam niniejsza monografia [12], czas też może być przez "kogoś" lub "coś" stworzony. Wszakże trudno przyjmować na wiarę, że "mechanizm czasu" nigdy NIE musiał zostać stworzony, a istniał nieskończenie długo.
(2) Istnienie w "przeciw-świecie" czterech wymiarów liniowych - czyli już w następnej wobec nas "nadprzestrzeni" istnienie o jeden liniowy wymiar więcej niż ich istnieje w naszym świecie fizycznym (tj. w naszej przestrzeni czyli w naszym "układzie wymiarowym"). To zaś sugeruje, że prawdą może też być to co implikuje matematyka, logika, intuicja i sporo innych rodzajów materiału dowodowego, jakie zgodnie zdają się sugerować, iż w całym wszechświecie może istnieć nieskończona liczba wymiarów (np. intuicja nam podpowiada, że we wszechświecie może istnieć nawet niekończona liczba wymiarów liniowych). 

(3) Wysoce inteligentne cechy przeciw-materii. Cechy te czynią przeciw-materię nieporównanie bardziej doskonalszą od naszych dzisiejszych komputerów (np. każda drobina przeciw-materii prawdopodobnie ma i używa aż 12 poziomów pamięci, ma zdolność do gromadzenia informacji i do komunikowania się ze swoim otoczeniem, ma i używa własny "wrodzony" język ULT, itp.). Trudno więc akceptować, że te jej cechy zaistniały samorzutnie i istnieją już przez całą czasową nieskończoność.
(4) Nasza intuicja. Wszakże podpowiada nam ona, że jest znacznie więcej do otaczającej nas rzeczywistości, niż nasz świat, przeciw-świat, oraz tylko już poznane i opisywane w tej monografii [12] cztery wymiary liniowe przeciw-świata.
(5) Regularności wynikające z praw rządzących graficzną "perspektywą". Wraz z moją procedurą ich identyfikowania najważniejsze z tych regularności i rządzących nimi praw są opisane w "rozdziale G" i jego "podrozdziale G1". Ponieważ powodują one iż w każdym "układzie wymiarowym" jego "nadwymiar" zawsze zostaje dobrze ukryty w formie "głębi (G)", regularności te powoduję, że także "przeciw-świat" może ukrywać swój "liniowy wymiar wgłębny (G)" - formując w ten sposób kolejny nadrzędny wobec siebie "układ wymiarowy", który także może ukrywać kolejny "nadwymiar wgłębny (G)" i w ten sposób formować kolejny też i wobec niego nadrzędny "układ wymiarowy", itd., itp.
(6) Wymowa stwierdzeń mitologii nowozelandzkich Maorysów, które NIE tylko informują, że Bóg mieszka na 12 poziomie pamięci przeciw-materii, ale także informują, że aby móc odwiedzić ów 12-ty poziom pamięci w której mieszka nasz Bóg, absolutnie koniecznym jest aby być tam "zaproszonym". Tymczasem z rozważań zaprezentowanych w "rozdziale G" tej monografii [12] wynika, że aby dokonać dowolnego przejścia z "układu wymiarowego" o danej liczbie wymiarów liniowych, do nadrzędnego wobec niego "układu wymiarowego" o wyższej liczbie wymiarów liniowych, koniecznym jest otrzymanie odgórnego "zaproszenia" do takiego przejścia. Ponadto, kolejne poziomy "pamięci" w przeciw-materii, z natury są poustawiane względem siebie w kierunku jej osi "wgłębnej (G)". O owej zaś osi "wgłębnej (G)" z rozważań i dedukcji logicznych "rozdziału G" i "podrozdziału G3" niniejszej monografii [12] obecnie już wiemy, iż to właśnie w niej ukrywają się następne (wyższe) nadwymiary liniowe wszechświata. Czy jest więc możliwym, że informując iż nasz Bóg mieszka na 12 poziomie pamięci, faktycznie mitologia Maoryska także nas informuje, że nasz Bóg zajmuje "układ wymiarowy" jaki NIE tylko iż jest nadrzędny wobec naszego świata fizycznego, ale także i nadrzędny wobec owego cztero-wymiarowego przeciw-świata z jakiego zawartości stworzony został nasz świat fizyczny – a jaka to przestrzeń Boga położona jest aż 12 poziomów wyżej od naszej (ludzkiej) trzy-wymiarowej przestrzeni? Wszakże gdyby taka właśnie interpretacja tego maoryskiego mitu okazała się poprawną, wówczas to by oznaczało, iż nasz Bóg rozciąga swe panowanie ponad przestrzenią o 14 wymiarach liniowych, w podprzestrzeniach każdego z których dawałoby się stworzyć niemal 12(silnia!) trzy-wymiarowych światów fizycznych podobnych do naszego świata.
(7) Regularności genialnej "Teorii Nadistot" Adama Wiśniewskiego. Regularności te NIE sugerują, iż istnieje jakaś granica co do liczby "istot" oraz ich "nadistot" jakie wzajemnie podtrzymują i wzmacniają swoje istnienia na zasadach symbiozy, a regularności te jedynie sugerują, że wzajemnymi relacjami pomiędzy nimi rządzą określone prawa i unikalny dla nich rodzaj symbiozy. Z innych zaś źródeł zdaje się wynikać, że kiedy na danym poziomie istnienia niektóre z owych "istot" czy "nadistot" zbiorowo zamieszkujących ten sam "układ wymiarowy" zaczynają dysponować mocami przerastającymi poziom ich moralności, wówczas NIE są one w stanie istnieć w liczbie większej niż jednostka w całej dostępnej im przestrzeni wymiarowej - po szczegóły patrz "podrozdział D1" w niniejszej monografii [12]. To zaś oznacza, że zamieszkiwanych przez jakieś samotne nadrzędne istoty może być więcej odrębnych "układów wymiarowych" niż tylko te z "przeciw-świata" i z naszego "świata fizycznego" - jeśli tylko potrzeby i produkty ich symbiozy nawzajem ze sobą harmonizują.
(8) Stwierdzenie Boga wpisane do Biblii typu "jestem zazdrosnym Bogiem". Wszakże dla zazdrości musi istnieć powód.
(9) Dobrze udokumentowane zdarzenia sugerujące, że ludzie (i inne istoty) zamieszkujący inne niż nasze układy wymiarowe niekiedy "wypadają" do "naszego" układu wymiarowego. W poprzednich rozważaniach z "rozdziału O" i "podrozdziału O1" niniejszej monografii [12] starałem się wyjaśnić czytelnikowi, że nasz Bóg ma żywotne zainteresowanie w spowodowaniu, aby ludzie wkładali swój wysiłek i motywacje w "przysparzanie wiedzy". Wszakże genialna "Teoria Nadistot" Polaka Wiśniewskiego symbolicznie pozwala stwierdzić, że "wiedza" jest dla naszego Boga tym, czym "chleb" jest dla nas. Aby zaś usilnie zamotywać jak najwięcej ludzi do tego "przysparzania wiedzy", Bóg używa wiele najróźnieszych metod. Jedną z nich jest powodowanie, iż ludzie zamieszkujący inne układy wymiarowe lub inne czasy, niekiedy przypadkowo "wypadają" do naszych układów wymiarowych lub do naszych czasów przez istniejące w naturze tzw. "portale". Do chwili obecnej zgromadzony więc został dosyć już spory zbiór dobrze udokumentowanego materiału dowodowego, jaki potwierdza takie ich "wpadanie". Najłatwiej materiał ten wstępnie poznać z darmowych wideów dostępnych w YouTube. Jeśli zaś ktoś zostanie nim głębiej zainteresowany, wówczas można znaleźć też literaturę dokumentującą go pisemnie. W połowie stycznia 2019 roku, kiedy przygotowywałem niniejszy paragraf, najważniejsze z przypadków składających się na ów materiał dowodowy, prezentowane były na szeregu angielskojęzycznych wideów (niestety, NIE znalazłem ich polsko-języcznych odpowiedników). Moim zdaniem, jedno z najlepiej udokumentowanych z nich, to około 7-minutowe wideo o tytule "Travelers From ANOTHER World? The Green Children of Woolpit" (tj. "Podróżnicy z innego świata? Zielone dzieci z Wollpit") dostępne pod adresem "https://youtu.be/lhjpgfyP2Y0". Wszakże omawia ono pojawienie się dwóch istot o ludzkiej anatomii, które jednak znacząco różniły się od ludzi (np. miały zieloną skórę) - co stanowi silną przesłankę, iż "wypadły" one do naszej rzeczywistości z innego układu wymiarowego, a NIE jedynie z odmiennych czasów (tj. podobnie jak odmienna od ludzkiej anatomia UFOnautów też stanowi silną przesłankę, że UFOnauci NIE pochodzą tylko z innych czasów, a przybywają z innych układów wymiarowych). Inne wideo o podobnej zawartości, to około 6 minutowe wideo omawiające aż 5 takich przypadków, noszące tytuł "5 Mysterious Travelers from Other Dimensions" (tj. "5 tajemniczych podróżników z innych wymiarów"), a dostępne pod adresem "https://youtu.be/igRbL9HpqFw" (zamiast narracji ma ono angielskojęzyczne napisy). Tutaj warto jednak nadmienić, że należy wyraźnie odróżniać "wypadanie z innych układów wymiarowych" od "wypadania z innych czasów, ale w obrębie naszego własnego 3-osiowego układu wymiarowego". Przykładowo, jeśli zarówno ciało jak i fizykalne cechy kogoś pokrywają się z tymi u dzisiejszych ludzi, wówczas prawdopodobnie "wypadł" on do naszych czasów z innego okresu w ludzkiej historii - aczkolwiek odmienna budowa ciała może także oznaczać, że "wypadł" on do naszych czasów z "testowej kopii Omniplanu" - jaką opisuję w "rozdziale K", zaś ilustruję jako "operator numer (11)" na rysunkach "Ka" do "Kc" z niniejszej monografii [12]. Wszakże na temat owej "testowej kopii Omniplanu" narazie wiemy bardzo mało, chociaż logika podpowiada, że testowe istoty tam żyjące muszą w wielu aspektach różnić się od ludzi. Kilka przypadków takiego wpadania do nas jedynie z innego czasu, zaprezentowane zostało m.in. w niemal 11-minutowym angielskojęzycznym wideo o tytule "10 Strange Experiences into Parallel Universes", dostępnym pod adresem "https://youtu.be/9MQxzbk-LMk". Pod numerem (6) owo wideo krótko omawia przypadek niejakiej "Lucy" - tj. kobiety o pełnym nazwisku brzmiącym "Lerina Garcia Gordo". Jej przypadek jeszcze lepiej omawia około 10-minutowe angielskojęzyczne wideo o tytule "The Woman from a Parallel Universe! Lerina Garcia Gordo" dostępne pod adresem "https://youtu.be/0mTde-do2hE". Niestety, jej przypadek jest jedynie nieco bardziej radykalną wersją typowych przypadków cofania czasu do tyłu, po czym zmieniania zdarzeń i faktów z przeszłości jakie uprzednio już zaszły, jakie my przeżyliśmy, a stąd jakich pamięć my nadal utrzymujemy w swym umyśle - stąd jakie powodują nasz szok ponieważ leżą one już na nieco innej naszej "drodze życiowej" niż owa droga życiowa w jakiej nagle się znaleźliśmy. W swym życiu ja osobiście doświadczyłem aż wiele razy przeżyć tego właśnie typu. Sporo dobrze mi znanych osób też je doświadczyło. Jestem więc niemal pewien, że praktycznie każda osoba też ma tego typu przeżycia - wszakże Biblia stwierdza, że czas praktycznie każdego z nas jest aż kilkakrotnie cofany do tyłu przez Boga (po szczegóły patrz "podrozdział C2.2" z niniejszej monografii [12]). Tyle, że NIE będąc naukowo trenowani w odnotowywaniu i dokumentowaniu tego typu zdarzeń, oraz będąc zwodzeni przez dzisiejsze kłamstwa "oficjalnej nauki ateistycznej" i przez powszechny brak wiedzy i informacji na ten temat, typowi dzisiejsi ludzie usuwają je ze swej pamięci i szybko o nich zapominają. Doskonały przykład jednego z następstw takiego cofania czasu i powodowania zmiany tego co uprzednio już nastąpiło i czego ja byłem absolutnie pewien iż to faktycznie się zdarzyło - a nie że np. moja pamięć jedynie "spłatała mi figla", zaś zajście jakiego u mnie osobiście spowodowało też ogromny szok i wywarło istotny wpływ na późniejsze moje badania, jest opisany w (3) z podrozdziału V5.1 mojej nieco starszej "monografii [1/4]". Jest to przypadek znalezienia późnym wieczorem w bibliotece Uniwersytetu Otago (tuż przed zamknięciem tej biblioteki) wysoce dowodowej książki o "datach kwitnięcia japońskich czereśni". Kiedy zaś wcześnie rano następnego dnia przybyłem do tej samej biblioteki aby sfotografować i skopiować interesujące mnie i wysoce dowodowe dane i wykres, okazało się że tej dowodowej książki owa biblioteka już nie posiadała - moje zaś sprawdzenie co z nią się stało, ujawniło że biblioteka ta książki owej nigdy NIE zamówiła ani posiadała. Albo rozważ opisane w (1) z punktu #D6 na mojej stronie internetowej o nazwie "timevehicle_pl.htm" (a także opisane w #8 z podrozdziału V5.3 w tomie 16 mojej monografii [1/4]) zjadanie wraz z moją obecną żoną lodów w lodziarni z "Megamall" w Kuala Lumpur - o której to lodziarni parę dni później, w nowym już przebiegu czasu okazało się iż ona NIE istniała. Podobny charakter zmiany przeszłości która już zaistniała i którą już poznałem, miały zdarzenia z obrazami aniołów przy krzyżu z Jezusem z kościoła w pobliżu mojego Petońskiego mieszkania w Nowej Zelandii - opisane w (3) z punktu #D6 na mojej stronie internetowej o nazwie "timevehicle_pl.htm". Jeszcze inne podobne zdarzenia dotyczyły istnienia tzw. "Konfesji" w warszawskim kościele przy pałacu Prezydenta - co opisałem szerzej w punkcie #D6.1 z mojej strony internetowej o nazwie "timevehicle_pl.htm", oraz w punktach #E2 i #E3 z innej mojej strony o nazwie "malbork.htm". Szczerze mówiąc, to moje życie jest pełne tego typu zdarzeń - sporo z których opisuję dokładniej, między innymi, w punktach #D6 i #D6.1 z mojej strony internetowej o nazwie "timevehicle_pl.htm", w punkcie #D2 i na "Fot. #D2" z mojej strony o nazwie "newzealand_pl.htm", w "podrozdziale C7" z niniejszej monografii [12], oraz w kilku jeszcze innych swych publikacjach. 

***
Wyniki swych analiz, przemyśliwań i badań powyższego materiału dowodowego będę tu opisywał w miarę jak coś nowego zdołam dodatkowo ustalić. Wierzę bowiem, że wyniki te natchną innych badaczy na intelektualne zaakceptowanie tego co ja zdołałem już wypracować, oraz na motywowane dobrem całej ludzkości kontynuowanie dalszego rozwijania i mnożenia tej uzdrawiającej naszą świadomość wiedzy. Wszakże wiedza ta otwiera zupełnie nowe horyzonty poznawcze dla ludzi, oraz umożliwia podjęcie wykuwania dla bliźnich owej lepszej przyszłości, dostęp do (oraz korzystanie z) której dotychczas był wszystkim blokowany przez absurdalne kłamstwa, korupcję, niemoralne praktyki i ateistyczne błądzenie praktycznie każdej ludzkiej instytucji. 
Antworten to top


[-]
Schnellantwort
Nachricht
Geben Sie hier Ihre Antwort zum Beitrag ein.
Smilies
Smile Wink Cool Big Grin
Tongue Rolleyes Shy Sad
At Angel Angry Blush
Confused Dodgy Exclamation Heart
Huh Idea Sleepy Undecided
[mehr]

Bestätigung
Bitte den Code im Bild in das Feld eingeben. Dies ist nötig, um automatisierte Spambots zu stoppen.
Bestätigung
(Keine Beachtung von Groß- und Kleinschreibung)


Gehe zu:


Benutzer, die gerade dieses Thema anschauen: 1 Gast/Gäste