HB7. Start statku antygrawitacyjnego byłby niemożliwy bez akumulatora jego energii
#1
Copyright Dr inż. Jan Pająk

HB7. Start statku antygrawitacyjnego byłby niemożliwy bez akumulatora jego energii

W poprzednim podrozdziale HB6 wyjaśniono, że wylądowanie statku antygrawitacyjnego praktycznie nie byłoby możliwe bez uprzedniego zbudowania ogromnie pojemnego akumulatora energii, który byłby w stanie pomieścić w sobie całą tą ogromną energię uwięzioną w polu antygrawitacyjnym tego statku. Okazuje się jednak, że również wystartowanie takiego statku także byłoby niemożliwe bez owego akumulatora. Powodem jest, że gdyby na wyrzutni startowej zaczęło się wpompowywanie energii do antygrawitacyjnego pola statku, wtedy w miarę jak wartość tego pola by rosła, siła odpychania się statku od Ziemi zaczęłaby również rosnąć. Z kolei wzrost tej siły powodowałby, że statek taki musiałby pozostawać zakotwiczony do Ziemi do czasu aż jego pole antygrawitacyjne osiągnie wymaganą wartość. Wobec ogromnych sił jakie działałyby przy tym na owe urządzenia kotwiczące, praktycznie ich zbudowanie byłby ogromnie trudne jeśli nie zupełnie niemożliwe. Wszakże musiałyby one utrzymywać przy Ziemi wielotonowy statek wyrywający się w przestrzeń ze siłą wielokrotnie przekraczającą jego wagę. Cokolwiek więc próbowałoby go zatrzymać przy Ziemi, po prostu zostałoby to wyrwane z korzeniami.
Nawet jeśli udałoby się technicznie rozwiązać problem struktury kotwiczącej, ciągle pozostawałby nierozwiązalny problem przyspieszenia w momencie startu. Aby bowiem w słabnącym polu grawitacyjnym Ziemi utrzymać w miarę równomierne przyspieszenie ulatującego w górę wehikułu, ilość energii zawarta w jego polu antygrawitacyjnym musiałaby się zwiększać w miarę jak statek ten będzie się wznosił. Jednak po oderwaniu się od Ziemi, jego połączenie z ziemskimi źródłami energii również uległoby przerwaniu. Nie mógłby więc on potem już zwiększać ilości energii swego pola. Stąd w miarę wznoszenia, jego przyspieszenie gwałtownie by spadało.
Opisywane tutaj problemy, w połączeniu z problemem pozbycia się energii podczas lądowania opisanym w poprzednim podrozdziale, wymagają aby statek antygrawitacyjny posiadał na swym pokładzie ogromnie pojemny akumulator energii, który zdolny byłby do pomieszczenia w sobie całej energii zawartej w polu tego wehikułu. Jedynie w przypadku gdy posiadałby on taki akumulator: a) jego wznoszenie się i rozpędzanie mogłoby następować ze stałym przyspieszeniem, b) przed startem nie byłaby konieczna żadna struktura kotwicząca, a ponadto c) w przypadku lądowania statek ten nie musiałby rozpraszać swojej energii. Niestety wykonanie akumulatora o tak ogromnej pojemności byłoby niemal równie trudne jak wykonanie pędnika antygrawitacyjnego. Stąd budowa statku antygrawitacyjnego w sensie technicznym sprowadzałaby się do rozwiązania co najmniej dwóch ogromnie trudnych problemów technicznych, tj. (1) problemu wytwarzania pola antygrawitacyjnego (czyli pędnika antygrawitacyjnego), oraz (2) problemu akumulatora dla przechowywania całej energii zawartej w polu antygrawitacyjnym tego statku. Dla porównania zbudowanie magnokraftu wymaga rozwiązania tylko jednego problemu technicznego i to o znacznie mniejszej skali trudności, tj. zbudowanie pędnika magnetycznego (którego zasada działania, w przeciwieństwie do pędnika antygrawitacyjnego, już obecnie jest dokładnie znana i nawet opisana w rozdziale C niniejszej monografii), podczas gdy problem akumulacji energii rozwiązany jest samoczynnie zasadą działania tego pędnika (patrz podrozdział C7.6 niniejszej monografii).

=> HB8.
Antworten to top



Gehe zu:


Benutzer, die gerade dieses Thema anschauen: 1 Gast/Gäste