Rozdział HB. - Dlaczego Koncept Dipolarnej Grawitacji został sformułowany
#1
Copyright Dr inż. Jan Pająk

Rozdział HB.
Dlaczego Koncept Dipolarnej Grawitacji został sformułowany


Motto niniejszego rozdziału: "Błędne poglądy są jak chwasty - sieją się same, wyglądają imponująco, są trudne do wyplenienia, oraz niczemu nie służą; poprawne idee są jak owocujące roślinki - ktoś musi pojąć trud ich zasiania, potrzebują nieustannego pielęgnowania, wyglądają niepozornie, łatwo je zniszczyć, jednak przynoszą pożytek."

Czytelnicy którzy głównie zainteresowani są w poznaniu Konceptu Dipolarnej Grawitacji, mogą przeskoczyć bez czytania przez niniejszy rozdział HB, zaś z tego miejsca bezpośrednio przejść do czytania początku rozdziału I. Poniższy rozdział HB został bowiem tu umieszczony głównie ze względów historycznych. Wszakże zawarte w nim dedukcje historycznie poprzedzały odkrycie Konceptu Dipolarnej Grawitacji opisywanego w rozdziałach H i I, oraz bezpośrednio prowadziły do odkrycia tego konceptu. Jednak na obecnym poziomie wiedzy treść tych dedukcji stanowi już tylko nieznacznie poszerzenie rozdziału H. Stąd rozdział HB staje się przydatny głównie osobom studiującym dogłębnie Koncept Dipolarnej Grawitacji. Z kolei przeglądanie niniejszego rozdziału HB jest znacznie łatwiejsze, jeśli się go czyta dopiero po uprzednim poznaniu części Konceptu Dipolarnej Grawitacji z rozdziału H.
***

W podrozdziale W4 wyjaśniona została niezwykła historia Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Jak tam to ujawniono, koncept ten opracowany został z powodu nieuzasadnionego krytycyzmu ze strony moich kolegów innych naukowców, jaki napotkały moje pierwsze publikacje o magnokrafcie. Głównym argumentem tego krytycyzmu było twierdzenie, że magnokraft nie będzie nigdy używany do podróży kosmicznych, ponieważ przyszłe wehikuły kosmiczne będą działały na zasadzie antygrawitacji. Jednak Tablica Cykliczności jaką opracowałem już wcześniej a jaka opisana jest w rozdziale B tej monografii, wyraźnie mi wskazywała, że antygrawitacja nigdy nie może zostać użyta dla celów napędowych. Stąd zacząłem analizować co jest ową błędną częścią antygrawitacji jaką ludzie przeaczają, a jaka uniemożliwia użycie tego pola do celów napędowych. Moje pierwsze badania w tym kierunku dostarczyły mi całej serii przesłanek jakie utwierdziły mnie w mojej wiedzy i jakie prezentuję właśnie w niniejszym rozdziale. Po tym jak uzyskałem to utwierdzenie, zacząłem badania grawitacji w nawet jeszcze bardziej energiczny sposób, zaś jako wynik tych badań rozpracowałem Koncept Dipolarnej Grawitacji zaprezentowany w rozdziałach H i I.
Aby pozwolić czytelnikowi podążyć za logiką moich ówczesnych dedukcji, zdecydowałem się zaprezentować w niniejszej monografii zarówno końcowy Koncept Dipolarnej Grawitacji, jak i owe historycznie pierwsze wyniki moich badań nad grawitacją. Wszakże owe wstępne wyniki utwierdziły mnie w przekonaniu, że antygrawitacja jest fikcją. To właśnie owe wyniki dostarczyły mi inspiracji oraz siły, aby później rozpracować Koncept Dipolarnej Grawitacji. Jako takie są one ogromnie istotne ze względów historycznych. Niestety, ich czytanie bez uprzedniego zapoznania się z samym Konceptem Dipolarnej Grawitacji, dla czytelników o humanistycznych umysłach może okazać się dosyć trudne. Przecież wówczas nie wie się jeszcze dokładnie, do jakiego celu one prowadzą. To właśnie dlatego ja doradzałem czytelnikom, którzy nie posiadają umysłów zorientowanych ku fizyce i mechanice, że znacznie dla nich korzystniejsze może się okazać zapoznanie się z tym rozdziałem HB dopiero po poznaniu Konceptu Dipolarnej Grawitacji, czyli po uprzednim przeczytaniu rozdziałów H i I. Do tego zaś rozdziału HB być może powinni oni powrócić dopiero po poznaniu obu rozdziałów H i I.
Oczywiście, w sensie historycznej kolejności rozwoju wydarzeń, niniejsze rozważania z rozdziału HB miały miejsce przed rozpracowaniem teorii naukowej jaka składa się na treść rozdziałów H i I. Stąd dla czytelników z wyraźnymi inklinacjami ku fizyce i mechanice, lub szczegółowo studiujących właśnie Koncept Dipolarnej Grawitacji, korzystniejsze zapewne jest zaczęcie czytania tego tomu od rozważań niniejszego rozdziału HB.
***
Jeśli realistycznie rozpatrzyć szanse dokonania podróży międzygwiezdnych, wtedy musi się dojść do wniosku, że nie jest możliwe użycie do tego celu jakiegokolwiek napędu pracującego na zasadzie odrzutu (np. rakiety, napędu jądrowego, napędu fotonowego, itp.). Niezależnie od praktycznej niezdolności takich napędów do szybkiego i łatwego uzyskiwania prędkości bliskich światła, a stąd ich tendencji do faktycznego skracania życia ich załogi - patrz podrozdział JE9.1, ich podstawową wadą funkcjonalną jest bowiem, że dla wytworzenia ruchu muszą one rozpraszać swoją masę. Stąd bez względu na to jak ogromne zasoby paliwa zostałyby w nich zakumulowane w momencie startu, zawsze musiałby nadejść taki moment, że ich czynnik odrzutowy uległby całkowitemu wyczerpaniu. Powyższa wada stanowi problem jaki może być rozwiązany przy podróżach do Księżyca. Ze sporą dozą trudności ciągle on też może zostać rozwiązany dla podróży międzyplanetarnych po ostrożnie wybranej i dokładnie sprawdzonej trajektorii. Jednak wada ta całkowicie uniemożliwia jakąkolwiek realistyczną próbę międzygwiezdnej podróży tam i z powrotem. Musimy wszakże pamiętać, że w podróży takiej pojawiłby się szereg zagrożeń, przykładowo:
- nieznana długość podróży, która może się zmieniać nawet o cały szereg dziesięcioleci, - niespodziewane pułapki (np. czarne dziury, meteoryty) oczekujące wzdłuż trajektorii
oraz w punkcie docelowym,
- nieprzewidywalne siły, nieznane zjawiska, wrogie cywilizacje,
- niemożliwość uzyskania jakiejkolwiek pomocy, kiedy załoga zmuszona zostanie do
nagłego wypalenia swoich zapasów paliwa.
Podjęcie żadnego z owych zagrożeń nie może zostać zaryzykowane, jeśli zapasy paliwa są ściśle ograniczone.
Jeśli wyeliminować z rozważań możliwość użycia napędu rozpraszającego swą masę, wtedy jedynym zjawiskiem zdolnym wynieść ludzi do gwiazd pozostającym w naszej dyspozycji jest odpychające oddziaływanie pomiędzy dwoma polami. Napęd wykorzystujący takie wzajemne odpychanie się dwóch pól nie będzie bowiem rozpraszał swojej masy podczas lotu, teoretycznie więc rzecz biorąc powinien być zdolny do dotarcia dowolnie daleko. Będzie on też w stanie szybko osiągnąć prędkości przyświetlne. Hipotetycznie rzecz biorąc rozpatrywać możemy możliwość zbudowania aż dwóch takich systemów napędowych, mianowicie: (1) napędu bazującego na wzajemnym odpychaniu się pól magnetycznych, jakiego zasadę działania i urzeczywistniający ją wehikuł (magnokraft) objaśniono w podrozdziałach A2 i F6 niniejszej monografii, oraz (2) napędu bazującego na czysto spekulacyjnym polu zwanym "antygrawitacją" którego jak dotychczas nikt jeszcze nie zdołał wytworzyć ani zaobserwować i którego urzeczywistnienia w formie wehikułu nikt też szczegółowo jeszcze nie rozpracował. Praktycznie jednak, po dokładnym przeanalizowaniu obu tych systemów napędowych, musieli będziemy dojść do wniosku, że jedynie zrealizowanie napędu magnetycznego jest fizykalnie możliwe. Koncept napędu antygrawitacyjnego okazuje się bowiem sprzeczny z prawami wszechświata i stąd niemożliwy do urzeczywistnienia w naszym świecie. Niniejszy rozdział wyjaśnia dlaczego.
Nazwa "antygrawitacja" przyporządkowana została do czysto spekulatywnego pola, jakie ma jakoby wytwarzać odpychające oddziaływania grawitacyjne. Pojęcie to wymyślone zostało bez uwzględnienia faktu, że gdyby pole to istniało, byłoby ono sprzeczne z działaniem praw świata fizycznego, zaś ewentualne próby jego użycia prowadziłyby do oczywistych i rzucających się w oczy paradoksów w rodzaju niemożności wejścia ludzi na pokład statku antygrawitacyjnego, niemożności dotarcia statku do celu, niemożności jego lądowania, czy niemożności powrotu na Ziemię. Postulowanie lub promowanie istnienia i wykorzystania tego pola, dokumentuje więc czyjeś poważne luki w wiedzy, połączone z brakiem zdolności do logicznego rozumowania i analizowania otaczającej nas rzeczywistości. Nawet gdyby nie był nam znany materiał dowodowy zaprezentowany w rozdziale H, ciągle tylko niniejszy rozdział HB dostarcza wystarczających dowodów, że antygrawitacja definitywnie nie istnieje.
W opinii wyznawców antygrawitacji pole to ma jakoby wytwarzać w naszym układzie wymiarów odpychające oddziaływania z polem grawitacyjnym. Pomysł istnienia pola antygrawitacyjnego i jego odpychającego oddziaływania, daje się pośrednio wyspekulować ze stwierdzeń dotychczas wyznawanego przez naszą oficjalną naukę ziemską zrozumienia dla zjawiska grawitacji. To stare zrozumienie grawitacji nazywane jest "konceptem monopolarnej grawitacji". Niestety koncept monopolarnej grawitacji okazał się całkowicie błędnym, stąd niemal wszelkie rozważania na nim oparte wiodą do fałszywych wniosków - co dosyć obrazowo wykazane jest w podrozdziale H1.3. Stąd również i wydedukowane na podstawie tego konceptu pole antygrawitacyjne nie ma prawa istnieć w naszym układzie wymiarów. Analizy zaprezentowane w niniejszym rozdziale dokumentują to przejrzyście, wykazując jednoznacznie, że pole antygrawitacyjne nie ma prawa istnieć bowiem jego działanie stałoby w jawnej sprzeczności z prawami świata fizycznego. Wyeliminowanie błędu w myśleniu, który spowodował, że pomimo jawnej sprzeczności antygrawitacji z prawami wszechświata niektórzy luminarze nauki ciągle postulują istnienie tego pola, uzyskać się daje poprzez wprowadzenie nowego wyjaśnienia dla zjawiska grawitacji które nazywane jest nowym Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Koncept Dipolarnej Grawitacji oferuje przeciwstawną alternatywę dla upowszechnianego dotychczas przez naszą naukę, starego, z całą pewnością błędnego, oraz skłaniającego ludzi do mylącego intepretowania otaczającej ich rzeczywistości, wyjaśnienia dla zjawiska grawitacji. Ów nowy koncept pola grawitacyjnego zaprezentowany został w rozdziałach H i I. Jednym z jego fundamentalnych stwierdzeń jest, że w naszym układzie wymiarów (tj. świecie fizycznym) antygrawitacja nie istnieje, stąd statek antygrawitacyjny nigdy nie może zostać zbudowany. Zjawisko nieco podobne do antygrawitacji panuje jedynie w przeciw-świecie, jednak ewentualne oparte na nim statki nie mogłyby zostać obsadzone naszymi ciałami fizycznymi bowiem do przeciw-świata dostęp posiadają tylko nasze duplikaty przeciw-materialne (patrz podrozdział I5.1). Stąd owo teoretyczne stwierdzenie Konceptu Dipolarnej Grawitacji o niemożności istnienia antygrawitacji w świecie fizycznym, również dyskwalifikuje napęd antygrawitacyjny z dalszych rozważań, oraz wzmacnia taki sam wniosek wynikający z analiz zaprezentowanych w niniejszym rozdziale.
Warto tutaj podkreślić, że zdyskwalifikowanie antygrawitacji i statku antygrawitacyjnego jako niemożliwych do technicznego zrealizowania, wcale nie stoi w sprzeczności z wytyczną totalizmu "wszystko jest możliwe: jedynie musimy znaleźć sposób jak tego dokonać" - patrz podrozdziały I5.4 i JB7.3. Jak to bowiem wyjaśniono szczegółowo w podrozdziale JB7.3, "zbudowanie statku antygrawitacyjnego" nie jest czystym celem, a kombinacją celu i sposobu jego zrealizowania. Jako zaś taka kombinacja, aby była realizowalna, wymuszałaby ona od wszechświata działanie zgodne z ideą pola antygrawitacyjnego - czego spodziewanie się byłoby rodzajem zarozumiałości z naszej strony bowiem wszechświat działa tak jak działa, nie zaś tak jak nasze ograniczone umysły tego po nim się spodziewają.
Zaprezentowane w niniejszym rozdziale analizy wykazujące niemożność zbudowania statku antygrawitacyjnego przeprowadziłem w czasach, kiedy nie sformułowałem jeszcze Konceptu Dipolarnej Grawitacji - czyli przed 1985 rokiem. Jednak ich pierwszego opublikowania dokonałem dopiero w październiku 1985 roku razem z pierwszym publikowaniem Konceptu Dipolarnej Grawitacji - tj. w monografii [1HB] "The Oscillatory Chamber - a breakthrough in the principles of magnetic field production", drugie wydanie nowozelandzkie, przerobione, Invercargill, październik 1985 roku, ISBN 0-9597698-4-6; 115 stron plus 15 ilustracji. Dopiero po zakończeniu zaprezentowanych tutaj analiz i uświadomieniu sobie faktów zaprezentowanych w niniejszym rozdziale przystąpiłem do poszukiwań błędu logicznego jaki musi się ukrywać w naszym dotychczasowym zrozumieniu grawitacji (nazywanym tutaj konceptem monopolarnej grawitacji). W efekcie tych poszukiwań znalazłem błąd logiczny starego konceptu monopolarnej grawitacji i sformułowałem nowy Koncept Dipolarnej Grawitacji. Pomimo jednak, że w czasie dokonywania opisywanych tutaj analiz, wnioski wynikające z Konceptu Dipolarnej Grawitacji nie były mi jeszcze znane, analizy te tak samo jednoznacznie wykazywały, że antygrawitacja jest sprzeczna z prawami świata fizycznego, oraz że w naszym układzie wymiarów statek antygrawitacyjny nigdy nie może zostać zbudowany.
Bezapelacyjne udowodnienie nieistnienia antygrawitacji, w połączeniu z logicznym wyeliminowaniem napędów rozpraszających swoją masę, pozostawia tylko jedną alternatywę dla budowy napędu statków międzygwiezdnych. Jest nią napęd magnetyczny opisany w podrozdziałach C1 i G6. Powyższy wniosek wprowadza więc kilka następstw niezwykle istotnych dla naszej przyszłości. Przeglądnijmy teraz najważniejsze z nich:
1. Kiedykolwiek nasza planeta jest celem nalotu statków UFOnautów, wtedy jedynym napędem jaki są oni w stanie używać, jest któryś z trzech generacji napędów magnetycznych.
2. Jeśli ludzie kiedykolwiek podróżowali będą do gwiazd, musieli będą oni używać wehikułu podobnego do magnokraftu opisywanego w podrozdziałach C1 i G6.
3. Prędzej czy później nasza cywilizacja musi zająć się budową magnokraftu. Statku tego nie da się bowiem zastąpić żadnym innym napędem. Zamiast więc odwlekać to co nieuchronne, najlepiej natychmiast zakasać rękawy i zbudować magnokrafty zanim szatańscy pasożyci znajdą sposób aby nam to uniemożliwić.
Na przekór opisywanych w tym rozdziale dowodów na nieistnienie antygrawitacji, które publikowane są już bez przerwy począwszy od 1985 roku, kiedy ktoś czyta opracowania futurystyczne lub popularne książki w rodzaju "science fiction", wtedy może odnieść on wrażenie, że najbardziej "idealny" napęd jaki ludzkość mogłaby wytworzyć to statek antygrawitacyjny. Wiele wizji na temat przyszłości naszej cywilizacji wprost zachłystuje się od entuzjastycznych opisów jaka to wspaniała przyszłość nas czekałaby gdyby ludzkość opanowała metodę wytwarzania pola antygrawitacyjnego. Fascynacja tym polem jest tak niepowstrzymana, że niemal całkowicie wyeliminowała ona jakiekolwiek racjonalne podejście do rozważenia również pola magnetycznego jako źródła napędu przyszłości i że wprost sprawia wrażenie hipnotycznie i telepatycznie nam wmanipulowanej - po szczegóły patrz podrozdział A3. Z tego powodu, na obecnym etapie naszego rozwoju, wszelkie spekulacje o antygrawitacji zaczynają wypełniać bardzo szkodliwą rolę. Rozpraszają one bowiem nasze skąpe środki intelektualne. Odwracają uwagę od kierunku badań, który może przynieść natychmiastowe korzyści. Spychają też naszą cywilizację w dół. W ten sposób otwarcie popierają one sytuację opisaną w podrozdziale OC1 i rozdziałach od P do V niniejszej monografii.
Wspólnym atrybutem większości opisów dotyczących użycia antygrawitacji jest, że spekulują one jedynie o pozytywnym aspekcie tego pola (i to zwykle w sposób generalny oraz bez uwzględnienia rzeczywistych ograniczeń jakie nakładane byłyby na to pole przez istniejące prawa świata fizycznego), całkowicie pomijając jego negatywne efekty. Jako takie, prezentacje antygrawitacji są nieobiektywne, ukazujące tylko jedną stronę medalu, oraz upowszechniające fałszywy obraz jaki nakłania do myślenia w nierealistycznym kierunku oraz zaniechiwania rozważań nad kierunkiem wiodącym do sukcesu. Nie ma też wymówki dla aprobowania takiej sytuacji, jako że destrukcyjne konsekwencje ewentualnego użycia antygrawitacji - gdyby ona istniała, są widoczne już na pierwszy rzut oka. Wszakże wszelkie zjawiska naszego wszechświata wypełniają ten sam zbiór generalnych praw, stąd odniesienie tych praw do antygrawitacji daje nam precyzyjny obraz co stałoby się gdyby zbudowanie statku antygrawitacyjnego było możliwe. Skonfrontowanie owego obiektywnego obrazu z fałszywymi perspektywami rozsiewanymi w dotychczasowych publikacjach ukazuje, że nawet gdyby antygrawitacja istniała, ciągle napęd magnetyczny pozostawałby jedyną dopuszczalną możliwością dla statków międzygwiezdnych.
Celem niniejszego rozdziału jest ukazanie jak nierealistyczne są wszelkie dotychczasowe spekulacje na temat antygrawitacji. Dla osiągnięcia tego celu, tymczasowo założyłem, że antygrawitacja mogłaby zostać wytworzona (aczkolwiek niniejszy rozdział, w połączeniu z rozdziałem I, wykazuje ponad wszelką wątpliwość, że w naszym układzie wymiarów antygrawitacja nie istnieje i stąd fizyczny statek antygrawitacyjny nigdy nie będzie do zbudowania). Z kolei to założenie pozwala mi na: (1) zdefiniowanie spodziewanych własności pola antygrawitacyjnego, (2) opisanie najistotniejszych niebezpieczeństw jakie wprowadziłoby sobą uformowanie pola antygrawitacyjnego, oraz (3) wyjaśnienie powodów, dla których użycie owego spekulatywnego pola antygrawitacyjnego dla celów napędowych byłoby całkowicie niemożliwe nawet gdyby jego wytworzenie stało się kiedyś realistyczne.

=> HB1.
Antworten to top



Gehe zu:


Benutzer, die gerade dieses Thema anschauen: 1 Gast/Gäste