Geheimnisvolle Welten - Tajemnicze światy -  Mysterious worlds - Dr. Jan Pająk
HB5. Pole statku antygrawitacyjnego absorbowałoby ogromne ilości energii - Druckversion

+- Geheimnisvolle Welten - Tajemnicze światy - Mysterious worlds - Dr. Jan Pająk (http://wohin-woher.com/NV)
+-- Forum: po polsku (http://wohin-woher.com/NV/forumdisplay.php?fid=10)
+--- Forum: Monografia [1/5] (http://wohin-woher.com/NV/forumdisplay.php?fid=12)
+---- Forum: Indywidualne podrozdziały Monografii [1/5] (http://wohin-woher.com/NV/forumdisplay.php?fid=34)
+----- Forum: Tom 4: Koncept Dipolarnej Grawitacji (http://wohin-woher.com/NV/forumdisplay.php?fid=38)
+----- Thema: HB5. Pole statku antygrawitacyjnego absorbowałoby ogromne ilości energii (/showthread.php?tid=2485)



HB5. Pole statku antygrawitacyjnego absorbowałoby ogromne ilości energii - tina - 30.10.2018

Copyright Dr inż. Jan Pająk

HB5. Pole statku antygrawitacyjnego absorbowałoby ogromne ilości energii

Zgodnie z Zasadą Zachowania Energii obowiązującą dla świata fizycznego, każda zmiana w stanie energetycznym jakiegoś obiektu wymaga dostarczenia mu ilości energii jaka byłaby co najmniej równa różnicy energii posiadanych przez ów obiekt przed i po danej zmianie. Jako przykład rozważ podniesienie kamienia o masie "m" na wysokość "h", tak że zyskałby on przyrost swej energii potencjalnej o wartość )E=mgh. Podniesienie to wymagałoby zużycia/włożenia przez podnoszącego ilości energii co najmniej równej )E - zauważ jednak, że w praktyce niska efektywność niektórych sposobów zmiany stanu energetycznego danego obiektu może spowodować dodatkowe zużycie energii (np. gdyby kamień z poprzedniego przykładu podnieść za pomocą lokomotywy parowej o sprawności 0 = 0.1 (tj. sprawności 10%), wtedy całkowite zużycie energii EE wymagane dla zmiany jego stanu wynosiłoby EE = )E/0). Jeśli więc odniesiemy powyższą zasadę do pola grawitacyjnego, wtedy zdefiniowana może zostać "zależność minimalnej konsumpcji energii od zmiany przyciągania grawitacyjnego". Owa zależność stwierdza, że: "zmniejszenie pola grawitacyjnego otaczającego rozważany obiekt do określonej wartości, powodowało będzie zużycie energii co najmniej równe ilości energii niezbędnej do podniesienia tego obiektu na wysokość gdzie pole grawitacyjne spadnie do takiej samej (określonej) wartości".
Uświadomienie sobie wprowadzonej powyżej "zależności minimalnej konsumpcji energii od zmiany przyciągania grawitacyjnego" umożliwia wyznaczenie najmniejszej ilości energii jaka będzie konieczna aby statek antygrawitacyjny zaczął swój lot (tj. jakby antygrawitacyjnego odpowiednika dla "strumienia startu" wyprowadzonego w podrozdziałach F5.1 i F5.4 niniejszej monografii i monografii [1/3]). Aby wyliczyć tą ilość musimy najpierw określić jak wiele energii byłoby niezbędne aby wynieść statek kosmiczny o masie "m" do wysokości "h" gdzie ziemskie przyciąganie grawitacyjne zaniknie do zera, zaś następnie pomnożyć otrzymaną w ten sposób wartość przez wielkość wymaganego przyspieszenia statku antygrawitacyjnego (wyrażonego jako wielokrotność przyspieszenia ziemskiego "g"). W książce [1HB5] pióra Dr E. Wolff, "Spacecraft Technology" (Spartan Books, 1962) opublikowane zostały tabele przyspieszeń ziemskich panujących na wysokościach do 700 [km]. Tabele te informują, że na wysokości h = 700 [km] przyspieszenie grawitacyjne z początkowej wartości go=9.8067 [m/s2] występującej na poziomie morza spada do wartości g700=7.957 [m/s2]. Jeśli więc użyjemy dobrze znanego równania na energię potencjalną: E=m·g·h wtedy możemy znaleźć ilość energii konieczną dla zmniejszenia przyciągania grawitacyjnego o gradient )g=go-g700. Owa ilość energii odniesiona do jednego kilograma masy wynosi E700=1.727 [KWh]. Stąd aby całkowicie wyeliminować przyciąganie grawitacyjne jednego kilograma masy jakiegoś obiektu, konieczne będzie włożenie nie mniej niż E=(g/(go-g700))·E700=9.156 [KWh] energii. Jeśli więc zgrubnie założyć, że masa statku antygrawitacyjnego wyniesie około m = 20 [ton], a także że dla uzyskania przyspieszeń spodziewanych dla podróży kosmicznych powinien on wytwarzać pole antygrawitacyjne o ujemnej wartości równej -5go, wtedy energia zakumulowana w polu tego statku wynosić musi ponad 1 [GWh]. To oznacza, że energia zgromadzona w polu antygrawitacyjnym takiego statku będzie co najmniej odpowiednikiem dla pół godziny zużycia wszystkich form energii przez całe państwo takie jak Nowa Zelandia.
Oczywiście powyższa wartość 1 [GWh] reprezentuje jedynie energię konieczną aby stacjonarny wehikuł zaopatrzyć w minimalne początkowe pole antygrawitacyjne równe -5go. Kiedy jednak wehikuł ten rozpocznie swoje przyspieszanie, a także podczas jego lotów związanych z tarciem, dalsze zaopatrzenie w energię okaże się konieczne które przy wysokich szybkościach może nawet przewyższyć wielokrotnie powyższą wartość początkową.
Jest wysoce zastanawiającym, jak oporne są "osoby wytyczające nowe kierunki" w zastosowaniu logiki i już znanych nam praw wszechświata (np. Zasady Zachowania Energii) do proponowanych przez siebie rozwiązań. Nawet jeśli zmuszone są pompować ręcznie powietrze do dętki koła swojego samochodu, jakoś nie dociera do nich, że zmiana w polu ciśnień wymaga włożenia określonej ilości energii. Także pierwszy rachunek za elektryczność otrzymany po zakupieniu "super-lodówki" nie nakłania ich do uświadomienia sobie, że każda zmiana w polu temperatur również wymaga włożenia określonej ilości energii. Kiedy gazety zaczynają się rozpisywać, że całe miasto zatopiło się w ciemnościach tylko ponieważ w pobliskim instytucie badawczym właśnie wypróbowywano nowy elektromagnes, nie skojarzą tego z uświadomieniem sobie, że zmiana w polu magnetycznym także wymaga dostarczenia energii. Wszystko to okazuje się niewystarczające aby zwolennikom antygrawitacji uświadomić, że wytworzenie każdego pola, w tym także i ich spekulatywnego pola antygrawitacyjnego, również wymagałoby włożenia odpowiedniej (i to dość ogromnej) ilości energii. Stąd też wielu z nich ciągle ślepo wierzy, że antygrawitacja byłaby czymś w rodzaju "cudownej farby" którą wystarczy tylko pomalować podłogę w ich statku aby ten wzniósł się sam w przestrzeń.

=> HB6.